Opinie

|
W artykule zatytułowanym „Komu puszcza!”, który ukazał się w
grudniowych Echach Leśnych znajdujemy interesujące stanowisko w
sprawie Puszczy Białowieskiej, wyrażone przez inżyniera nadzoru
Nadleśnictwa Białowieża, inżyniera Andrzeja Antczaka. Autor prosi o
upowszechnienie jego poglądów, dlatego zamieszczamy obszerny cytat z
artykułu:
Na łamach prasy fachowej powiedziano już wiele o celach i funkcjach
Leśnych Kompleksów Promocyjnych, w tym Puszczy Białowieskiej.
Niezbędne jest jednak szukanie dróg do upowszechnienia tych informacji
w mediach o dużym zasięgu. Ludzie, by odpowiedzialnie brać udział w
dyskusji muszą wiedzieć, że:
1) leśnicy pozyskują drewno ponieważ jest ono efektem ubocznym
działania hodowlanego, mającego zapewnić trwałość lasu;
2) pozyskiwane drewno w ograniczonym, wręcz symbolicznym zakresie
potrzebne jest samym leśnikom; drewno jest niezbędne całemu
społeczeństwu i w rzeczywistości jest jedynym niezastąpionym, a
odnawialnym dobrem natury, produkowanym w długim cyklu w warunkach i
miejscach, w których inna produkcja jest nieopłacalna, niekiedy wręcz
niemożliwa, a dodatkowo nawet ten produkcyjny las przed wejściem w
fazę odnowienia (wyrębu) służy społeczeństwu jako miejsce rekreacji;
3) Puszcza Białowieska dotrwała do naszych czasów w dobrym stanie
dzięki staraniom i trosce leśników oraz wielu innych środowisk
społecznych; jednak to przede wszystkim leśnicy ochronili jej zasoby w
taki sposób, że możliwe są starania o powiększenie Białowieskiego
Parku Narodowego;
4) ponad 20 ostatnich lat leśnictwa w Puszczy Białowieskiej to
starania o przywrócenie zniekształconym w przeszłości lasom
puszczańskim ich naturalnego charakteru oraz ochrona ocalałych z
rozmaitych pożóg i klęsk jej fragmentów z jednoczesnym wypracowywaniem
nowych, doskonalszych metod postępowania hodowla-no-ochronnego w
lasach w celu przenoszenia tych doświadczeń do innych obiektów leśnych
w kraju i zagranicą,
5) jeżeli nasze leśnictwo ma się rozwijać i ma w coraz, większym
zakresie tworzyć urozmaicone lasy oraz służyć ludziom jako miejsce
rekreacji - to musi dysponować takim laboratorium jak Puszcza
Białowieska; jej zawłaszczenie przez jedną wyłącznie opcję -
ochroniarską -w ostatecznym rachunku odbije się negatywnie na
społeczeństwie, zarówno lokalnym, jak i całego kraju;
6) pełne pogodzenie wielu funkcji jakie ma do wypełnienia Puszcza
Białowieska możliwe jest przy zachowaniu obecnego stanu w powiązaniu z
realizacją na tym obszarze idei rezerwatu biosfery, w centrum którego
znajduje się najcenniejszy w pełni chroniony fragment Puszczy - BPN
otoczony strefami o różnym statusie ochronności i różnych trwałych, i
chronionych formach zagospodarowania terenu oraz aktywności
gospodarczej, dających możliwość rozwoju społeczności lokalnych.
Wracając zaś do wątków sporów i tego kto w czym ma rację trzeba
stwierdzić, że po stronie tzw. ekologów stoją m.in. badacze
krytykowani za metody stosowane w badaniach wilków i rysi. Leśnicy zaś
stali i stoją po stronie wilków i rysi (i za to zwrócono im uwagę by
nie utrudniali pracy badaczom) oraz Puszczy Białowieskiej i ludzi w
niej mieszkających.
ANDRZEJ ANTCZAK
"Nadleśnictwo Hajnówka wcale nie funkcjonuje
w cieniu Białowieskiego Parku Narodowego, ale pod wieloma względami tę
instytucję przewyższa"
Obecnie Nadleśnictwo Hajnówka jest
nadleśnictwem deficytowym. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest
zarządzenie nr 48 dyrektora generalnego LP, które wprowadziło zakaz
wycinki w drzewostanach ponad 100-letnich. Uniemożliwiło to
prowadzenie racjonalnej gospodarki leśnej i spowodowało, że obecnie
Nadleśnictwo zajmuje się głównie przebudową drzewostanów. [...] Przed
wejściem w życie wspomnianego wyżej zarządzenia oraz nieco
wcześniejszych o ochronie grubych drzew, nadleśnictwa puszczańskie
były bardzo dochodowe, gdyż dawały najlepszą okleinę dębową i
jesionową. W tej chwili drzewa okleinowe stojąc na pniu usychają,
okleina deprecjonuje się, a można byłoby rozwiązać to inaczej.
Przecież oczywistym jest, że bez zbytniej szkody dla zachowania
naturalnego obiegu materii można by część tych drzew wyciąć i
wykorzystać, pozostawiając resztę, by w sposób naturalny dokończyły
swego istnienia w pełni spełniając swoją rolę w procesach
biochemicznych lasu. Niestety, zbytni radykalizm niektórych przepisów
nie pozwala na równomierne i sensowne wykorzystanie zasobów leśnych.
- cytaty z artykułu "Hajnówka - sąsiad Białowieży", Las Polski
1/2002, 1-15 stycznia 2002
O Puszczy Białowieskiej
Minister Środowiska, p. Antoni Tokarczuk:
Największą z nich (tzn. porażką) jest problem Puszczy Białowieskiej.
Jest to porażka nie tylko moja osobista, ale także resortu, Rządu i
nas wszystkich. (...) Nie chcę zaniechać dążenia do poszerzenia parku
(...). (...) Na ochronie Puszczy Białowieskiej bardzo mi zależy, bo
jest to skarb nie tylko Polski, ale i na skalę międzynarodową. Myślę,
że tymczasowym wyjściem mogłoby być powierzenie szczególnego nadzoru
nad tą częścią Puszczy Białowieskiej, gdzie jeszcze nie istnieje park
narodowy, Lasom Państwowym. (...) Dlatego bardzo liczę na to, że Lasy
Państwowe uwzględnią szczególne wymogi związane z jej ochroną.
("Las Polski" nr 1/2001, s. 8-9)
Lasy Państwowe:
Ciąć i to szybko, nie czekając czasu, gdy pełnowartościowa, 80-letnia
dojrzała brzoza zamieni się w próchno. Takie wnioski wypłynęły z
gorącej dyskusji nad sposobami postępowania hodowlano-ochronnego w
drzewostanach przejściowych.
Chodzi o wrześniową konferencję przedstawicieli SIiTLD, PTL, RDLP
Białystok, IBL, SGGW poświęconą drzewostanom przejściowym w Puszczy
Białowieskiej; "drzewostany przejściowe (DP)" to wtórne drzewostany
pionierskie, stanowiące naturalne stadium zaawansowanej już sukcesji
regeneracyjnej nie zalesionych sztucznie zrębów z pierwszych dwóch
dekad XX w. Na miejsce stopniowo wydzielających się brzóz i osik
spontanicznie wkraczają "klimaksowe" gatunki grądowe. DP zajmują ok.
15% powierzchni zagospodarowanej części PB, stąd leśnicy postulują
nawet 100% zwiększenie etatu cięć. Prowadzona w LKP "przebudowa" DP
oznacza całkowite zaprzepaszczenie 80 lat naturalnej sukcesji
regeneracyjnej (komentarz TOPB)
Pamiętać przy tym należy, iż przebudowa nie jest aktem jednorazowym,
gdzie nagle pojawią się duże powierzchnie wyciętych zrębów. Siłą
rzeczy musi to być powolny proces trwający kilkadziesiąt lat. Weźmie w
nim udział kilka pokoleń leśników, mających wizję zielonych grądów i
czarnych borów, z potężnymi dębami, lipami, klonami, w miejscach,
gdzie dziś zawodzi brzoza i drży osika.
Za najpilniejsze uznano przekształcenie dojrzałych drzewostanów
osikowych, brzozowych i odroślowych olszowych, w celu niedopuszczenia
deprecjacji drewna na pniu. Zabiegi te należy prowadzić w sposób
intensywny (...).
Do realizacji wniosków niezbędna jest zmiana zarządzeń w sprawie
zagospodarowania i ochrony Puszczy Białowieskiej. Wprowadzone w
przyszłości regulacje nie mogą destabilizować rozpoczętych procesów
przebudowy.
Z wypowiedzi p. Marka Taradejny (rzecznik RDLP Białystok)
zamieszczonej w "Przeglądzie Leśniczym" ("Leśne dylematy Białowieży",
nr 48/2000)
Rada Społeczno Naukowa LKP "Lasy Puszczy Białowieskiej" w pełni
akceptuje wnioski wypracowane na konferencji dotyczącej drzewostanów
przejściowych przez grono naukowców i przedstawicieli praktyki. W celu
ich realizacji RDLP w Białymstoku wystąpi o akceptację do Dyrektora
Generalnego Lasów Państwowych. W wyniku głosowania stanowisko przyjęto
jednogłośnie.
Rada Naukowo-Społeczna LKP "Lasy Puszczy Białowieskiej" przyjęła do
akceptującej wiadomości informację nadleśnictw co do sposobów
postępowania w zakresie ochrony drzewostanów puszczańskich przed
gradacją kornika. Jednocześnie Rada wyraża opinię, iż w zakresie
zabiegów ochronnych powinny być stosowane ogólnie obowiązujące zasady
instrukcji ochrony lasu, a w odniesieniu do rezerwatów przyrody
postępowanie ma być jak dotąd uzgadniane z konserwatorem przyrody. W
tej sprawie RDLP w Białymstoku powinna wystąpić drogą służbową do
Ministerstwa Środowiska. W wyniku głosowania stanowisko przyjęto
jednogłośnie".
Mgr inż. Piotr Zbrożek powiedział, że brakuje nam obecnie jednolitych
i spójnych zasad działania, a decyzja Nr 48 (moratorium na wycinkę
starodrzewi - TOPB) miała być na czas przejściowy do chwili
opracowania planów. Stwierdził, że chyba należy zwrócić się do
Dyrektora Generalnego w tej sprawie. Kwestia określenia etatu wynika
zarówno z konieczności przebudowy drzewostanów brzozowych i olszowych,
ale także z określenia dalszych losów decyzji o ochronie drzewostanów
ponad 100-letnich.
Inż. Jerzy Tołwiński stwierdził, że jest obecnie trudna sytuacja dla
RDLP ponieważ nie ma rozstrzygnięcia kwestii zasadniczej - jak ma być
zorganizowana Puszcza. Powiedział, iż raczej BPN nie będzie
powiększony. Ale by nie było w LP funkcji parku narodowego.
Zawnioskował, by RNS i KTG wystąpiły o odstąpienie od zarządzenia Nr
48. Stwierdził, że to zarządzenie jest błędem DGLP (miało być
przejściowe do czasu opracowania strategii). Zarządzenie to jest
źródłem konfliktów. Prof. dr hab. Aleksander Sokołowski powiedział, że
są niezbędne do określenia elementy dla wykonawcy. Jest dziwna
sytuacja, gdy administracja jest w sytuacji patowej, bo nie ma
zasadniczych decyzji.
Fragmenty protokołu z posiedzenia Rady Naukowo-Społecznej LKP "Lasy
Puszczy Białowieskiej" z dnia 23.11.2000.
Stanowisko lesnikow w sprawie
gospodarowania w Puszczy
Bialowieskiej i komentarz prof. Symonides
Stanowisko Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku w
sprawie artykułu pt. "Cięcie w rezerwacie" zamieszczonego na łamach
Gazety Współczesnej z dnia 22.04.2002 r.
Już sam tytuł ułożony został pod kątem wzbudzenia sensacji,
ponieważ drzewo nie zostało wycięte w rezerwacie, tylko w lesie nie
podlegającym ochronie prawnej z tytułu Ustawy o ochronie przyrody, nie
był to również pomnik przyrody. Można zastanowić się, czy incydentalne
wycięcie jednego drzewa powinno budzić sensację, skoro na kuli
ziemskiej w ciągu roku ginie bezpowrotnie 13-17 mln hektarów lasu,
czyli powierzchnia dwukrotnie większa, niż powierzchnia wszystkich
lasów w Polsce? Wycięte drzewo, rzeczywiście stary dąb, dożyło
starości i dzięcioły, a także odpadająca kora i martwe konary
wskazały, iż jest to drzewo, które zakończyło swą rolę jako żywy
organizm. Martwe drewno może dalej służyć ekosystemowi jako karmiciel
wielu gatunków roślin i zwierząt, ale trzeba się zastanowić, czy całe
martwe drewno ma służyć wyłącznie naturze? Czy potrzeby lokalnych
społeczności w dobie nowej koncepcji polityki trwale zrównoważonego
rozwoju nie liczą się wcale? Czy nie zasługuje na uwagę fakt, iż ten
wiekowy dąb będzie przez kolejne setki lat służył w budownictwie
sakralnym? Skąd zdobyć środki na realizację zadań z ochrony przyrody?
A może część z nich uzyskać z wykorzystania niektórych zamierających
bądź wywróconych przez wichry drzew? Na taki sposób postępowania wydał
zgodę Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska, Główny
Konserwator Przyrody Janusz Radziejowski w piśmie DLOPiK.wł-41-5/01 z
dnia 8.03.2001 r. Decyzja dotyczy 138 drzew świerkowych, 7 drzew
sosnowych i około 80 szt. drzew gatunków liściastych, z których tylko
około 20% wywrotów i złomów (nie drzew posuszowych) powinno pozostać w
lesie dla wzbogacenia bioróżnorodności.
Należy podkreślić, iż w Puszczy Białowieskiej nie brakuje martwych
drzew oraz leżaniny, co stwierdziła Komisja pracowników nauki z całej
Polski pod przewodnictwem Prof. Dr hab. Tadeusza Przybylskiego z
Zakładu Dendrologii PAN w Kórniku. Ponadto nowy plan urządzeniowy dla
nadleśnictw Leśnego Kompleksu Promocyjnego zakłada pozyskanie drewna w
granicach nie wyższych, niż połowa przyrostu bieżącego. Takie
postępowanie hodowlano ochronne wymusi w ekosystemie coraz silniejszy
proces starzenia się, chorowania i zamierania drzew. Kolejne
nieporozumienie to fakt powtarzany z uporem maniaka o zyskach
nadleśnictw ze sprzedaży drewna. Od momentu powołania Leśnego
Kompleksu Promocyjnego cała Puszcza Białowieska przynosi z każdym
rokiem coraz większe straty finansowe, które w roku 2001 wynosiły
około 6 mln PLN. O jakich zyskach myślą "głębocy ekolodzy"?
Postępowanie hodowlano ochronne ma na celu stworzenie warunków
świetlnych odnowieniom naturalnym, bądź sztucznym, zaś drewno jest
wyłącznie elementem pochodnym w tym procesie. Jeśli młode pokolenia
drzew mają mieć odpowiednie światło do rozwoju, potrzebne są pewne
cięcia osłaniających powierzchnię starych drzew. W końcu trzeba
zrozumieć, że lasy nie giną od wycinania starych drzew, tylko z braku
nasadzeń ich następców. I taki właśnie cel przyświeca wszystkim
ludziom myślącym o bezzasadności decyzji Nr 48 (dla niezorientowanych:
chodzi o decyzję zakazującą wycinania ponadstuletnich drzew i
drzewostanów w Puszczy - AJK), która często zamiast racjonalnego
postępowania w działaniach ochronnych w Puszczy, przynosi
nieoczekiwane skutki np. masowy wzrost ilości szkodników owadzich, a w
konsekwencji konieczność wycięcia kolejnych setek starych drzew.
Decyzja Nr 48 podjęta przez byłego Dyrektora Generalnego Lasów
Państwowych jako rozwiązanie czasowe, pod presją ruchów ekologicznych,
nie powinna służyć jako narzędzie nieporozumień w momencie tworzenia
nowego planu urządzenia lasu. Taka decyzja nie ma umocowania prawnego
w żadnych aktach wyższej rangi. Czynienie z decyzji bastionu obrony
Puszczy jest irracjonalne i szkodzi przyszłości ekosystemów leśnych -
gdyż wprowadza reżimy niezgodne ze sztuką i wiedzą leśną. Regionalna
Dyrekcja prosi o zamieszczenie niniejszego stanowiska. Chcielibyśmy
usłyszeć głosy społeczne w tej sprawie i kolejny raz zaapelować do
ekologów o rozsądek. Równocześnie informujemy, iż niezależnie od
powyższego stanowiska w Nadleśnictwie Hajnówka trwa kontrola pełna
wszelkich działań hodowlano ochronnych wynikających z obowiązku
realizacji planu urządzenia lasu.
Z-ca Dyrektora RDLP
Mgr inż. Piotr Zbrożek
Listy, które nadeszły do Gazety Współczesnej w Białymstoku, z
komentarzami do stanowiska leśników wyrażonego przez wicedyrektora
RDLP, pana Zbrożka.
Przedstawiamy kilka fragmentów z 53
listów opublikowanych przez Gazetę. Tylko jeden list był w obronie
stanowiska leśników, lecz poza zarzutem, że nie wypowiedziała się
społeczność lokalna nic nie wnosił.
Komentarz głównego konserwatora przyrody, prof. Ewy Symonides
(według Gazety Współczesnej, która opublikowała stanowisko RDLP i
poniższe słowa komentarza):
"Nie rozumiem dlaczego dąb znalazł się na liście drzew przeznaczonych
do wycinki. Być może - z ważnych powodów, np. związanych z
bezpieczeństwem ludzi, drzewo należało usunąć. Jeśli jednak wymagało
ścięcia - to nadal nie rozumiem, dlaczego zwlekano z tym ponad rok. Ta
zwłoka stawia pod znakiem zapytania konieczność ścięcia drzewa: jeśli
trzeba było ściąć - powinno być wycięte natychmiast, jeśli nie było
takiej konieczności - nie powinno być wycięte w ogóle (drzewo rosło w
oddziale 305 D, w środku lasu - AJK).
Jestem zaskoczona takim stawianiem sprawy ochrony puszczy przez pana
Zbrożka. Świadczy to o tym, że nie rozumie on zupełnie praw przyrody.
Jeżeli jego zdaniem odnowienia powstają tylko z udziałem leśników to
jak wytłumaczy fakt istnienia przez tysiące lat lasów na różnych
kontynentach, w tym najbogatszych gatunkowo nizinnych lasów
deszczowych? Wystarczy zresztą przykład lasu na obszarze ochrony
ścisłej w Białowieskim Parku Narodowym, aby przekonać się, że bez
pomocy leśnika drzewa odnawiają się - i to znakomicie. Puszcza
Białowieska musi być chroniona w większym zakresie aniżeli ma to
miejsce obecnie - dlatego obowiązujące moratorium (decyzja nr 48)
absolutnie nie może być zniesione"
Gazeta Współczesna, 15-950 Białystok, ul. Suraska 1, skr. Poczt.
193
Rezolucja
organizacji zrzeszonych w Koalicji Ochrony Puszczy Białowieskiej1)
oraz Porozumieniu dla Dzikiej Przyrody2) w sprawie ochrony Puszczy
Białowieskiej
z dnia 22 marca 2001 r.
1. Puszcza Białowieska, jako ogólnonarodowe dziedzictwo
historyczno-przyrodnicze, zasługuje na szczególną ochronę Państwa.
Zgodnie z istniejącym prawodawstwem, jedynie status parku narodowego
może zapewnić taka ochronę.
2. Objęcie całej Puszczy Białowieskiej ochroną Parku Narodowego
sprzyjać będzie rozwojowi turystyki w powiecie hajnowskim oraz zapewni
puszczańskim gminom preferencje w korzystaniu z krajowych i
zagranicznych funduszy pomocowych.
3. Model parku zaproponowany przez Radę Naukową BPN w "Zasadach
funkcjonowania Białowieskiego Parku Narodowego powiększonego na obszar
całej polskiej części Puszczy Białowieskiej" (Białowieża 2000),
uwzględnia zarówno niepowtarzalne przyrodnicze wartości Puszczy, jak i
potrzeby rozwojowe regionu. Jego realizacja pozwoliłaby na
zadośćuczynienie zobowiązaniom Polski wobec jej najcenniejszego
dziedzictwa przyrodniczego, sprzyjając jednocześnie podnoszeniu
poziomu życia mieszkańców.
4. Bez powiększenia BPN, wszelkie działania ograniczające surowcową
eksploatację Puszczy Białowieskiej będą jedynie pogłębiały negatywne
nastawienie miejscowych społeczności wobec ochrony przyrody. Za taki
stan rzeczy cała odpowiedzialność spada na kompetentne organy
administracji państwowej.
5. Wobec nie poszerzenia BPN na obszar całej Puszczy Białowieskiej
1.01.2001 r., domagamy się stanowczo utrzymania w mocy Decyzji DGLP Nr
48/1998, zakazującej wycinki wszystkich drzewostanów 100-letnich i
starszych oraz pojedynczych drzew w wieku ponad 100 lat (wg stanu z
1991 r.). Decyzja ta zapewnia ochronę resztek lasów naturalnych i
seminaturalnych - najcenniejszych fragmentów Puszczy Białowieskiej, w
których nie powinno się zakłócać przebiegu naturalnych procesów
przyrodniczych. Uważamy za niedopuszczalne jakiekolwiek próby
złagodzenia istniejących restrykcji, dotyczących pozyskania drewna w
Puszczy Białowieskiej.
6. Wszelkie działania odnoszące się do ochrony wartości
przyrodniczych Puszczy powinny zmierzać do doskonalenia i uzupełniania
istniejącego systemu ochrony. W szczególności, uważamy za konieczne
wyłączenie z programu przebudowy realizowanego przez Lasy Państwowe co
najmniej 50% powierzchni tzw. drzewostanów przejściowych, stanowiących
unikalny w skali Europy przykład spontanicznej sukcesji regeneracyjnej
lasu.
Białowieża - Bielsko-Biała, 22 marca 2001 r.
adresy korespondencyjne:
1)Towarzystwo Ochrony Puszczy Białowieskiej, 17-230 Białowieża,
tel./faks: (0)85-6812202, e-mail: office@topb.most.org.pl
2)Pracownia Na Rzecz Wszystkich Istot, ul. Modrzewskiego 29/3, 43-300
Bielsko-Biała, tel./faks: (0)33-8183153,
http://www.most.org.pl/pnrwi
Notatka na konferencję prasową
Białowieża, 27 marca 2001 r.
Rozwój zrównoważony oznacza taki rozwój, który zaspokajając potrzeby
współczesności nie pozbawia przyszłych pokoleń możliwości zaspokajania
ich potrzeb (World Commission on Environment and Development 1987).
Uogólniając, gospodarka leśna w Europie już od dłuższego czasu spełnia
warunki zrównoważonego rozwoju: użytkując lasy, zwiększa jednocześnie
ich powierzchnię i zabezpiecza warunki realizacji funkcji
pozaprodukcyjnych. Odnosi się to niemal do wszystkich lasów
europejskich, odnawianych, hodowanych i użytkowanych przez następujące
po sobie pokolenia leśników.
Powszechne uznanie Puszczy Białowieskiej za ostatni nizinny las
naturalny europejskiej strefy umiarkowanej nie jest równoznaczne z
przyjęciem irracjonalnego mitu puszczy pierwotnej, nietkniętej przez
człowieka. Wynika ono z odniesienia do sytuacji lasów całej Europy, na
których tle Puszcza Białowieska, pomimo oczywistych śladów
działalności człowieka, stanowi najlepiej zachowaną pozostałość
pierwotnej puszczy.
Prowadzona przez ostatnie 80 lat gospodarka leśna polegała na
sukcesywnej wymianie unikalnych naturalnych drzewostanów na pierwsze
pokolenie sztucznie odnawianego lasu. Dalsza, umiarkowana nawet
ingerencja gospodarcza w drzewostanach stanowiących pozostałość lasu
naturalnego (nie sadzonych) - dziś już tylko ok. 30% powierzchni
Puszczy - oznacza przerwanie trwającego od tysięcy lat procesu
spontanicznej sukcesji lasu. Pozbawiamy dziś przyszłe pokolenia ludzi
tego, co dla nas współczesnych, zachowali nasi przodkowie w wyniku
kilkusetletniej konsekwentnej ochrony Puszczy Białowieskiej. Dlatego
wszelkie działania zmierzające do złagodzenia istniejących restrykcji
dotyczących pozyskania drewna w Puszczy Białowieskiej, w tym
obowiązującego zakazu wycinki w drzewostanach ponad 100-letnich (wg
stanu z 1991 r., Decyzja Dyrektora Generalnego LP nr 48/1998) są
sprzeczne z zasadą zrównoważonego rozwoju.
Model zrównoważonego zagospodarowania obszaru Puszczy Białowieskiej,
uwzględniający zarówno niepowtarzalne wartości przyrodnicze jak i
potrzeby rozwojowe regionu został przedstawiony w "Zasadach
funkcjonowania Białowieskiego Parku Narodowego powiększonego na cały
obszar polskiej części Puszczy Białowieskiej" (Białowieża, 2000).
World Commission on Environment and Developmentm 1987. Our
common future. University Press, Oxford
Gutowski J. M., Jędrzejewski W., Bobiec A., Faliński J. B., Okołów
C., Popiel J., Jędrzejewska B., Brzeziecki B., Korczyk A. 2000. Zasady
funkcjonowania Białowieskiego Parku Narodowego powiększonego na cały
obszar polskiej części Puszczy Białowieskiej (propozycja). Białowieski
Park Narodowy, Białowieża.
Głos z Hajnówki
W Hajnówce wydawane jest niewielkie pisemko "Gazeta Hajnowska".
Miesięcznik ten wydaje Miejska Biblioteka Publiczna w Hajnówce lecz
zawarte w nim treści sugerują, że jest on organem lokalnych władz
samorządowych. Dlatego warto przytoczyć, co na temat ochrony Puszczy
Białowieskiej pisze redaktor naczelny Tadeusz Topolski we własnym
komentarzu do omówienia wizyty Ewy Symonides w Hajnówce (tekst został
zeskanowany, dlatego zachowujemy oryginalną pisownię):
Cieszy otwartość, z jaką minister Ewa Simonides przystąpiła do
rozmów z samorządami i jej zrozumienie problemów mieszkańców; nie
dziwi też ostrożność przedstawicieli samorządów, którzy chcą wszystkie
uzgodnienia mieć na piśmie - takie zachowanie zostało wymuszone doświadczeniami
ostatnich lat.
Chciałbym się mylić, ale nie sądzę, żeby media i miłośników poczty
elektronicznej zadowoliło porozumienie zawarte pomiędzy Ministerstwem
Środowiska a Stowarzyszeniem Gmin Puszczy Białowieskiej o sposobach
ochrony Puszczy nie przewidujące powiększenia BPN na obszar całej
Puszczy.
Swego czasu, a było to w okresie wzniecania pożarów i latających
jaj, próbowałem przedstawić swoje poglądy n.t. ochrony Puszczy na
łamach ogólnopolskich pism o tematyce ekologicznej; okazało się, że
obowiązuje tam polityczna poprawność i jedynie słuszne myślenie -
na zdanie odmienne miejsca nie ma.
Niestety, to chyba polityczna poprawność nie pozwala wielu rozsądnym
ekologom odciąć się od tych, którzy niewiele więcej ponad slogan o
śmierci Puszczy potrafią wydukać.
Żałosny stan wspomnianego wyżej konta jest wskazówką, jak należy traktować
nadchodzące tysiącami listy - ich miejsce jest w elektronicznym koszu
na śmieci.
TT
Gazeta Hajnowska, czerwiec 2002, nr 6 (66)
|