| Strona główna | O stronie | Kontakt | Linki |

Opinie

W artykule zatytułowanym „Komu puszcza!”, który ukazał się w grudniowych Echach Leśnych znajdujemy interesujące stanowisko w sprawie Puszczy Białowieskiej, wyrażone przez inżyniera nadzoru Nadleśnictwa Białowieża, inżyniera Andrzeja Antczaka. Autor prosi o upowszechnienie jego poglądów, dlatego zamieszczamy obszerny cytat z artykułu:

Na łamach prasy fachowej powiedziano już wiele o celach i funkcjach Leśnych Kompleksów Promocyjnych, w tym Puszczy Białowieskiej. Niezbędne jest jednak szukanie dróg do upowszechnienia tych informacji w mediach o dużym zasięgu. Ludzie, by odpowiedzialnie brać udział w dyskusji muszą wiedzieć, że:
1) leśnicy pozyskują drewno ponieważ jest ono efektem ubocznym działania hodowlanego, mającego zapewnić trwałość lasu;
2) pozyskiwane drewno w ograniczonym, wręcz symbolicznym zakresie potrzebne jest samym leśnikom; drewno jest niezbędne całemu społeczeństwu i w rzeczywistości jest jedynym niezastąpionym, a odnawialnym dobrem natury, produkowanym w długim cyklu w warunkach i miejscach, w których inna produkcja jest nieopłacalna, niekiedy wręcz niemożliwa, a dodatkowo nawet ten produkcyjny las przed wejściem w fazę odnowienia (wyrębu) służy społeczeństwu jako miejsce rekreacji;
3) Puszcza Białowieska dotrwała do naszych czasów w dobrym stanie dzięki staraniom i trosce leśników oraz wielu innych środowisk społecznych; jednak to przede wszystkim leśnicy ochronili jej zasoby w taki sposób, że możliwe są starania o powiększenie Białowieskiego Parku Narodowego;
4) ponad 20 ostatnich lat leśnictwa w Puszczy Białowieskiej to starania o przywrócenie zniekształconym w przeszłości lasom puszczańskim ich naturalnego charakteru oraz ochrona ocalałych z rozmaitych pożóg i klęsk jej fragmentów z jednoczesnym wypracowywaniem nowych, doskonalszych metod postępowania hodowla-no-ochronnego w lasach w celu przenoszenia tych doświadczeń do innych obiektów leśnych w kraju i zagranicą,
5) jeżeli nasze leśnictwo ma się rozwijać i ma w coraz, większym zakresie tworzyć urozmaicone lasy oraz służyć ludziom jako miejsce rekreacji - to musi dysponować takim laboratorium jak Puszcza Białowieska; jej zawłaszczenie przez jedną wyłącznie opcję - ochroniarską -w ostatecznym rachunku odbije się negatywnie na społeczeństwie, zarówno lokalnym, jak i całego kraju;
6) pełne pogodzenie wielu funkcji jakie ma do wypełnienia Puszcza Białowieska możliwe jest przy zachowaniu obecnego stanu w powiązaniu z realizacją na tym obszarze idei rezerwatu biosfery, w centrum którego znajduje się najcenniejszy w pełni chroniony fragment Puszczy - BPN otoczony strefami o różnym statusie ochronności i różnych trwałych, i chronionych formach zagospodarowania terenu oraz aktywności gospodarczej, dających możliwość rozwoju społeczności lokalnych.
Wracając zaś do wątków sporów i tego kto w czym ma rację trzeba stwierdzić, że po stronie tzw. ekologów stoją m.in. badacze krytykowani za metody stosowane w badaniach wilków i rysi. Leśnicy zaś stali i stoją po stronie wilków i rysi (i za to zwrócono im uwagę by nie utrudniali pracy badaczom) oraz Puszczy Białowieskiej i ludzi w niej mieszkających.
ANDRZEJ ANTCZAK
 

"Nadleśnictwo Hajnówka wcale nie funkcjonuje w cieniu Białowieskiego Parku Narodowego, ale pod wieloma względami tę instytucję przewyższa"

Obecnie Nadleśnictwo Hajnówka jest nadleśnictwem deficytowym. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest zarządzenie nr 48 dyrektora generalnego LP, które wprowadziło zakaz wycinki w drzewostanach ponad 100-letnich. Uniemożliwiło to prowadzenie racjonalnej gospodarki leśnej i spowodowało, że obecnie Nadleśnictwo zajmuje się głównie przebudową drzewostanów. [...] Przed wejściem w życie wspomnianego wyżej zarządzenia oraz nieco wcześniejszych o ochronie grubych drzew, nadleśnictwa puszczańskie były bardzo dochodowe, gdyż dawały najlepszą okleinę dębową i jesionową. W tej chwili drzewa okleinowe stojąc na pniu usychają, okleina deprecjonuje się, a można byłoby rozwiązać to inaczej. Przecież oczywistym jest, że bez zbytniej szkody dla zachowania naturalnego obiegu materii można by część tych drzew wyciąć i wykorzystać, pozostawiając resztę, by w sposób naturalny dokończyły swego istnienia w pełni spełniając swoją rolę w procesach biochemicznych lasu. Niestety, zbytni radykalizm niektórych przepisów nie pozwala na równomierne i sensowne wykorzystanie zasobów leśnych.

- cytaty z artykułu "Hajnówka - sąsiad Białowieży", Las Polski 1/2002, 1-15 stycznia 2002


O Puszczy Białowieskiej
Minister Środowiska, p. Antoni Tokarczuk:
Największą z nich (tzn. porażką) jest problem Puszczy Białowieskiej. Jest to porażka nie tylko moja osobista, ale także resortu, Rządu i nas wszystkich. (...) Nie chcę zaniechać dążenia do poszerzenia parku (...). (...) Na ochronie Puszczy Białowieskiej bardzo mi zależy, bo jest to skarb nie tylko Polski, ale i na skalę międzynarodową. Myślę, że tymczasowym wyjściem mogłoby być powierzenie szczególnego nadzoru nad tą częścią Puszczy Białowieskiej, gdzie jeszcze nie istnieje park narodowy, Lasom Państwowym. (...) Dlatego bardzo liczę na to, że Lasy Państwowe uwzględnią szczególne wymogi związane z jej ochroną.
("Las Polski" nr 1/2001, s. 8-9)


Lasy Państwowe:
Ciąć i to szybko, nie czekając czasu, gdy pełnowartościowa, 80-letnia dojrzała brzoza zamieni się w próchno. Takie wnioski wypłynęły z gorącej dyskusji nad sposobami postępowania hodowlano-ochronnego w drzewostanach przejściowych.
Chodzi o wrześniową konferencję przedstawicieli SIiTLD, PTL, RDLP Białystok, IBL, SGGW poświęconą drzewostanom przejściowym w Puszczy Białowieskiej; "drzewostany przejściowe (DP)" to wtórne drzewostany pionierskie, stanowiące naturalne stadium zaawansowanej już sukcesji regeneracyjnej nie zalesionych sztucznie zrębów z pierwszych dwóch dekad XX w. Na miejsce stopniowo wydzielających się brzóz i osik spontanicznie wkraczają "klimaksowe" gatunki grądowe. DP zajmują ok. 15% powierzchni zagospodarowanej części PB, stąd leśnicy postulują nawet 100% zwiększenie etatu cięć. Prowadzona w LKP "przebudowa" DP oznacza całkowite zaprzepaszczenie 80 lat naturalnej sukcesji regeneracyjnej (komentarz TOPB)
Pamiętać przy tym należy, iż przebudowa nie jest aktem jednorazowym, gdzie nagle pojawią się duże powierzchnie wyciętych zrębów. Siłą rzeczy musi to być powolny proces trwający kilkadziesiąt lat. Weźmie w nim udział kilka pokoleń leśników, mających wizję zielonych grądów i czarnych borów, z potężnymi dębami, lipami, klonami, w miejscach, gdzie dziś zawodzi brzoza i drży osika.
Za najpilniejsze uznano przekształcenie dojrzałych drzewostanów osikowych, brzozowych i odroślowych olszowych, w celu niedopuszczenia deprecjacji drewna na pniu. Zabiegi te należy prowadzić w sposób intensywny (...).
Do realizacji wniosków niezbędna jest zmiana zarządzeń w sprawie zagospodarowania i ochrony Puszczy Białowieskiej. Wprowadzone w przyszłości regulacje nie mogą destabilizować rozpoczętych procesów przebudowy.
Z wypowiedzi p. Marka Taradejny (rzecznik RDLP Białystok) zamieszczonej w "Przeglądzie Leśniczym" ("Leśne dylematy Białowieży", nr 48/2000)
Rada Społeczno Naukowa LKP "Lasy Puszczy Białowieskiej" w pełni akceptuje wnioski wypracowane na konferencji dotyczącej drzewostanów przejściowych przez grono naukowców i przedstawicieli praktyki. W celu ich realizacji RDLP w Białymstoku wystąpi o akceptację do Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych. W wyniku głosowania stanowisko przyjęto jednogłośnie.
Rada Naukowo-Społeczna LKP "Lasy Puszczy Białowieskiej" przyjęła do akceptującej wiadomości informację nadleśnictw co do sposobów postępowania w zakresie ochrony drzewostanów puszczańskich przed gradacją kornika. Jednocześnie Rada wyraża opinię, iż w zakresie zabiegów ochronnych powinny być stosowane ogólnie obowiązujące zasady instrukcji ochrony lasu, a w odniesieniu do rezerwatów przyrody postępowanie ma być jak dotąd uzgadniane z konserwatorem przyrody. W tej sprawie RDLP w Białymstoku powinna wystąpić drogą służbową do Ministerstwa Środowiska. W wyniku głosowania stanowisko przyjęto jednogłośnie".
Mgr inż. Piotr Zbrożek powiedział, że brakuje nam obecnie jednolitych i spójnych zasad działania, a decyzja Nr 48 (moratorium na wycinkę starodrzewi - TOPB) miała być na czas przejściowy do chwili opracowania planów. Stwierdził, że chyba należy zwrócić się do Dyrektora Generalnego w tej sprawie. Kwestia określenia etatu wynika zarówno z konieczności przebudowy drzewostanów brzozowych i olszowych, ale także z określenia dalszych losów decyzji o ochronie drzewostanów ponad 100-letnich.
Inż. Jerzy Tołwiński stwierdził, że jest obecnie trudna sytuacja dla RDLP ponieważ nie ma rozstrzygnięcia kwestii zasadniczej - jak ma być zorganizowana Puszcza. Powiedział, iż raczej BPN nie będzie powiększony. Ale by nie było w LP funkcji parku narodowego. Zawnioskował, by RNS i KTG wystąpiły o odstąpienie od zarządzenia Nr 48. Stwierdził, że to zarządzenie jest błędem DGLP (miało być przejściowe do czasu opracowania strategii). Zarządzenie to jest źródłem konfliktów. Prof. dr hab. Aleksander Sokołowski powiedział, że są niezbędne do określenia elementy dla wykonawcy. Jest dziwna sytuacja, gdy administracja jest w sytuacji patowej, bo nie ma zasadniczych decyzji.
Fragmenty protokołu z posiedzenia Rady Naukowo-Społecznej LKP "Lasy Puszczy Białowieskiej" z dnia 23.11.2000.

Stanowisko lesnikow w sprawie gospodarowania w Puszczy
Bialowieskiej i komentarz prof. Symonides

Stanowisko Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku w sprawie artykułu pt. "Cięcie w rezerwacie" zamieszczonego na łamach Gazety Współczesnej z dnia 22.04.2002 r.

Już sam tytuł ułożony został pod kątem wzbudzenia sensacji, ponieważ drzewo nie zostało wycięte w rezerwacie, tylko w lesie nie podlegającym ochronie prawnej z tytułu Ustawy o ochronie przyrody, nie był to również pomnik przyrody. Można zastanowić się, czy incydentalne wycięcie jednego drzewa powinno budzić sensację, skoro na kuli ziemskiej w ciągu roku ginie bezpowrotnie 13-17 mln hektarów lasu, czyli powierzchnia dwukrotnie większa, niż powierzchnia wszystkich lasów w Polsce? Wycięte drzewo, rzeczywiście stary dąb, dożyło starości i dzięcioły, a także odpadająca kora i martwe konary wskazały, iż jest to drzewo, które zakończyło swą rolę jako żywy organizm. Martwe drewno może dalej służyć ekosystemowi jako karmiciel wielu gatunków roślin i zwierząt, ale trzeba się zastanowić, czy całe martwe drewno ma służyć wyłącznie naturze? Czy potrzeby lokalnych społeczności w dobie nowej koncepcji polityki trwale zrównoważonego rozwoju nie liczą się wcale? Czy nie zasługuje na uwagę fakt, iż ten wiekowy dąb będzie przez kolejne setki lat służył w budownictwie sakralnym? Skąd zdobyć środki na realizację zadań z ochrony przyrody? A może część z nich uzyskać z wykorzystania niektórych zamierających bądź wywróconych przez wichry drzew? Na taki sposób postępowania wydał zgodę Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska, Główny Konserwator Przyrody Janusz Radziejowski w piśmie DLOPiK.wł-41-5/01 z dnia 8.03.2001 r. Decyzja dotyczy 138 drzew świerkowych, 7 drzew sosnowych i około 80 szt. drzew gatunków liściastych, z których tylko około 20% wywrotów i złomów (nie drzew posuszowych) powinno pozostać w lesie dla wzbogacenia bioróżnorodności.
Należy podkreślić, iż w Puszczy Białowieskiej nie brakuje martwych drzew oraz leżaniny, co stwierdziła Komisja pracowników nauki z całej Polski pod przewodnictwem Prof. Dr hab. Tadeusza Przybylskiego z Zakładu Dendrologii PAN w Kórniku. Ponadto nowy plan urządzeniowy dla nadleśnictw Leśnego Kompleksu Promocyjnego zakłada pozyskanie drewna w granicach nie wyższych, niż połowa przyrostu bieżącego. Takie postępowanie hodowlano ochronne wymusi w ekosystemie coraz silniejszy proces starzenia się, chorowania i zamierania drzew. Kolejne nieporozumienie to fakt powtarzany z uporem maniaka o zyskach nadleśnictw ze sprzedaży drewna. Od momentu powołania Leśnego Kompleksu Promocyjnego cała Puszcza Białowieska przynosi z każdym rokiem coraz większe straty finansowe, które w roku 2001 wynosiły około 6 mln PLN. O jakich zyskach myślą "głębocy ekolodzy"? Postępowanie hodowlano ochronne ma na celu stworzenie warunków świetlnych odnowieniom naturalnym, bądź sztucznym, zaś drewno jest wyłącznie elementem pochodnym w tym procesie. Jeśli młode pokolenia drzew mają mieć odpowiednie światło do rozwoju, potrzebne są pewne cięcia osłaniających powierzchnię starych drzew. W końcu trzeba zrozumieć, że lasy nie giną od wycinania starych drzew, tylko z braku nasadzeń ich następców. I taki właśnie cel przyświeca wszystkim ludziom myślącym o bezzasadności decyzji Nr 48 (dla niezorientowanych: chodzi o decyzję zakazującą wycinania ponadstuletnich drzew i drzewostanów w Puszczy - AJK), która często zamiast racjonalnego postępowania w działaniach ochronnych w Puszczy, przynosi nieoczekiwane skutki np. masowy wzrost ilości szkodników owadzich, a w konsekwencji konieczność wycięcia kolejnych setek starych drzew. Decyzja Nr 48 podjęta przez byłego Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych jako rozwiązanie czasowe, pod presją ruchów ekologicznych, nie powinna służyć jako narzędzie nieporozumień w momencie tworzenia nowego planu urządzenia lasu. Taka decyzja nie ma umocowania prawnego w żadnych aktach wyższej rangi. Czynienie z decyzji bastionu obrony Puszczy jest irracjonalne i szkodzi przyszłości ekosystemów leśnych - gdyż wprowadza reżimy niezgodne ze sztuką i wiedzą leśną. Regionalna Dyrekcja prosi o zamieszczenie niniejszego stanowiska. Chcielibyśmy usłyszeć głosy społeczne w tej sprawie i kolejny raz zaapelować do ekologów o rozsądek. Równocześnie informujemy, iż niezależnie od powyższego stanowiska w Nadleśnictwie Hajnówka trwa kontrola pełna wszelkich działań hodowlano ochronnych wynikających z obowiązku realizacji planu urządzenia lasu.

Z-ca Dyrektora RDLP
Mgr inż. Piotr Zbrożek

Listy, które nadeszły do Gazety Współczesnej w Białymstoku, z komentarzami do stanowiska leśników wyrażonego przez wicedyrektora RDLP, pana Zbrożka.
Przedstawiamy kilka fragmentów z 53 listów opublikowanych przez Gazetę. Tylko jeden list był w obronie stanowiska leśników, lecz poza zarzutem, że nie wypowiedziała się społeczność lokalna nic nie wnosił.

Komentarz głównego konserwatora przyrody, prof. Ewy Symonides (według Gazety Współczesnej, która opublikowała stanowisko RDLP i poniższe słowa komentarza):
"Nie rozumiem dlaczego dąb znalazł się na liście drzew przeznaczonych do wycinki. Być może - z ważnych powodów, np. związanych z bezpieczeństwem ludzi, drzewo należało usunąć. Jeśli jednak wymagało ścięcia - to nadal nie rozumiem, dlaczego zwlekano z tym ponad rok. Ta zwłoka stawia pod znakiem zapytania konieczność ścięcia drzewa: jeśli trzeba było ściąć - powinno być wycięte natychmiast, jeśli nie było takiej konieczności - nie powinno być wycięte w ogóle (drzewo rosło w oddziale 305 D, w środku lasu - AJK).
Jestem zaskoczona takim stawianiem sprawy ochrony puszczy przez pana Zbrożka. Świadczy to o tym, że nie rozumie on zupełnie praw przyrody. Jeżeli jego zdaniem odnowienia powstają tylko z udziałem leśników to jak wytłumaczy fakt istnienia przez tysiące lat lasów na różnych kontynentach, w tym najbogatszych gatunkowo nizinnych lasów deszczowych? Wystarczy zresztą przykład lasu na obszarze ochrony ścisłej w Białowieskim Parku Narodowym, aby przekonać się, że bez pomocy leśnika drzewa odnawiają się - i to znakomicie. Puszcza Białowieska musi być chroniona w większym zakresie aniżeli ma to miejsce obecnie - dlatego obowiązujące moratorium (decyzja nr 48) absolutnie nie może być zniesione"

Gazeta Współczesna, 15-950 Białystok, ul. Suraska 1, skr. Poczt. 193


Rezolucja
organizacji zrzeszonych w Koalicji Ochrony Puszczy Białowieskiej1) oraz Porozumieniu dla Dzikiej Przyrody2) w sprawie ochrony Puszczy Białowieskiej
z dnia 22 marca 2001 r.

1. Puszcza Białowieska, jako ogólnonarodowe dziedzictwo historyczno-przyrodnicze, zasługuje na szczególną ochronę Państwa. Zgodnie z istniejącym prawodawstwem, jedynie status parku narodowego może zapewnić taka ochronę.

2. Objęcie całej Puszczy Białowieskiej ochroną Parku Narodowego sprzyjać będzie rozwojowi turystyki w powiecie hajnowskim oraz zapewni puszczańskim gminom preferencje w korzystaniu z krajowych i zagranicznych funduszy pomocowych.

3. Model parku zaproponowany przez Radę Naukową BPN w "Zasadach funkcjonowania Białowieskiego Parku Narodowego powiększonego na obszar całej polskiej części Puszczy Białowieskiej" (Białowieża 2000), uwzględnia zarówno niepowtarzalne przyrodnicze wartości Puszczy, jak i potrzeby rozwojowe regionu. Jego realizacja pozwoliłaby na zadośćuczynienie zobowiązaniom Polski wobec jej najcenniejszego dziedzictwa przyrodniczego, sprzyjając jednocześnie podnoszeniu poziomu życia mieszkańców.

4. Bez powiększenia BPN, wszelkie działania ograniczające surowcową eksploatację Puszczy Białowieskiej będą jedynie pogłębiały negatywne nastawienie miejscowych społeczności wobec ochrony przyrody. Za taki stan rzeczy cała odpowiedzialność spada na kompetentne organy administracji państwowej.

5. Wobec nie poszerzenia BPN na obszar całej Puszczy Białowieskiej 1.01.2001 r., domagamy się stanowczo utrzymania w mocy Decyzji DGLP Nr 48/1998, zakazującej wycinki wszystkich drzewostanów 100-letnich i starszych oraz pojedynczych drzew w wieku ponad 100 lat (wg stanu z 1991 r.). Decyzja ta zapewnia ochronę resztek lasów naturalnych i
seminaturalnych - najcenniejszych fragmentów Puszczy Białowieskiej, w których nie powinno się zakłócać przebiegu naturalnych procesów przyrodniczych. Uważamy za niedopuszczalne jakiekolwiek próby złagodzenia istniejących restrykcji, dotyczących pozyskania drewna w Puszczy Białowieskiej.

6. Wszelkie działania odnoszące się do ochrony wartości przyrodniczych Puszczy powinny zmierzać do doskonalenia i uzupełniania istniejącego systemu ochrony. W szczególności, uważamy za konieczne wyłączenie z programu przebudowy realizowanego przez Lasy Państwowe co najmniej 50% powierzchni tzw. drzewostanów przejściowych, stanowiących unikalny w skali Europy przykład spontanicznej sukcesji regeneracyjnej lasu.

Białowieża - Bielsko-Biała, 22 marca 2001 r.

adresy korespondencyjne:
1)Towarzystwo Ochrony Puszczy Białowieskiej, 17-230 Białowieża, tel./faks: (0)85-6812202, e-mail: office@topb.most.org.pl
2)Pracownia Na Rzecz Wszystkich Istot, ul. Modrzewskiego 29/3, 43-300 Bielsko-Biała, tel./faks: (0)33-8183153, http://www.most.org.pl/pnrwi


Notatka na konferencję prasową
Białowieża, 27 marca 2001 r.
Rozwój zrównoważony oznacza taki rozwój, który zaspokajając potrzeby współczesności nie pozbawia przyszłych pokoleń możliwości zaspokajania ich potrzeb (World Commission on Environment and Development 1987).
Uogólniając, gospodarka leśna w Europie już od dłuższego czasu spełnia warunki zrównoważonego rozwoju: użytkując lasy, zwiększa jednocześnie ich powierzchnię i zabezpiecza warunki realizacji funkcji pozaprodukcyjnych. Odnosi się to niemal do wszystkich lasów europejskich, odnawianych, hodowanych i użytkowanych przez następujące po sobie pokolenia leśników.
Powszechne uznanie Puszczy Białowieskiej za ostatni nizinny las naturalny europejskiej strefy umiarkowanej nie jest równoznaczne z przyjęciem irracjonalnego mitu puszczy pierwotnej, nietkniętej przez człowieka. Wynika ono z odniesienia do sytuacji lasów całej Europy, na których tle Puszcza Białowieska, pomimo oczywistych śladów działalności człowieka, stanowi najlepiej zachowaną pozostałość pierwotnej puszczy.
Prowadzona przez ostatnie 80 lat gospodarka leśna polegała na sukcesywnej wymianie unikalnych naturalnych drzewostanów na pierwsze pokolenie sztucznie odnawianego lasu. Dalsza, umiarkowana nawet ingerencja gospodarcza w drzewostanach stanowiących pozostałość lasu naturalnego (nie sadzonych) - dziś już tylko ok. 30% powierzchni Puszczy - oznacza przerwanie trwającego od tysięcy lat procesu spontanicznej sukcesji lasu. Pozbawiamy dziś przyszłe pokolenia ludzi tego, co dla nas współczesnych, zachowali nasi przodkowie w wyniku kilkusetletniej konsekwentnej ochrony Puszczy Białowieskiej. Dlatego wszelkie działania zmierzające do złagodzenia istniejących restrykcji dotyczących pozyskania drewna w Puszczy Białowieskiej, w tym obowiązującego zakazu wycinki w drzewostanach ponad 100-letnich (wg stanu z 1991 r., Decyzja Dyrektora Generalnego LP nr 48/1998) są sprzeczne z zasadą zrównoważonego rozwoju.
Model zrównoważonego zagospodarowania obszaru Puszczy Białowieskiej, uwzględniający zarówno niepowtarzalne wartości przyrodnicze jak i potrzeby rozwojowe regionu został przedstawiony w "Zasadach funkcjonowania Białowieskiego Parku Narodowego powiększonego na cały obszar polskiej części Puszczy Białowieskiej" (Białowieża, 2000).

World Commission on Environment and Developmentm 1987. Our common future. University Press, Oxford

Gutowski J. M., Jędrzejewski W., Bobiec A., Faliński J. B., Okołów C., Popiel J., Jędrzejewska B., Brzeziecki B., Korczyk A. 2000. Zasady funkcjonowania Białowieskiego Parku Narodowego powiększonego na cały obszar polskiej części Puszczy Białowieskiej (propozycja). Białowieski Park Narodowy, Białowieża.


Głos z Hajnówki

W Hajnówce wydawane jest niewielkie pisemko "Gazeta Hajnowska". Miesięcznik ten wydaje Miejska Biblioteka Publiczna w Hajnówce lecz zawarte w nim treści sugerują, że jest on organem lokalnych władz samorządowych. Dlatego warto przytoczyć, co na temat ochrony Puszczy Białowieskiej pisze redaktor naczelny Tadeusz Topolski we własnym komentarzu do omówienia wizyty Ewy Symonides w Hajnówce (tekst został zeskanowany, dlatego zachowujemy oryginalną pisownię):

Cieszy otwartość, z jaką minister Ewa Simonides przystąpiła do rozmów z samorządami i jej zrozumienie problemów mieszkańców; nie dziwi też ostrożność przedstawicieli samorządów, którzy chcą wszystkie uzgodnienia mieć na piśmie - takie zachowanie zostało wymuszone doświadczeniami ostatnich lat.
Chciałbym się mylić, ale nie sądzę, żeby media i miłośników poczty elektronicznej zadowoliło porozumienie zawarte pomiędzy Ministerstwem Środowiska a Stowarzyszeniem Gmin Puszczy Białowieskiej o sposobach ochrony Puszczy nie przewidujące powiększenia BPN na obszar całej Puszczy.

Swego czasu, a było to w okresie wzniecania pożarów i latających jaj, próbowałem przedstawić swoje poglądy n.t. ochrony Puszczy na łamach ogólnopolskich pism o tematyce ekologicznej; okazało się, że obowiązuje tam polityczna poprawność i jedynie słuszne myślenie - na zdanie odmienne miejsca nie ma.
Niestety, to chyba polityczna poprawność nie pozwala wielu rozsądnym ekologom odciąć się od tych, którzy niewiele więcej ponad slogan o śmierci Puszczy potrafią wydukać.
Żałosny stan wspomnianego wyżej konta jest wskazówką, jak należy traktować nadchodzące tysiącami listy - ich miejsce jest w elektronicznym koszu na śmieci.
TT

Gazeta Hajnowska, czerwiec 2002, nr 6 (66)

 

| Strona główna | O stronie | Kontakt | Linki |

Copyright © Lesza 2002